Statystycznemu Polakowi – spędzającemu coroczny urlop raczej pod palmami niż w krajach nordyckich – kuchnia Szwecji kojarzy się głównie z osławionym „szwedzkim stołem” lub kulinarną ofertą dnia w restauracji Ikea (zobacz IKEA katalog 2017).

Pozna więc Polak mięsne klopsiki (köttbullar), skosztuje być może gęstej rybnej zupy (fisksoppa), a na deser zakąsi jagodową tartą (blåbärstårta). Kulinarne preferencje Szwedów są jednak daleko bogatsze – począwszy od spożywanego na Północy mięsa renifera czy kiełbasy z niedźwiedzia, na cokolwiek ekscentrycznym kiszonym śledziu (surströmming) kończąc. Szwecja posiada ponadto sześć tradycyjnych produktów spożywczych, chronionych prawem Unii Europejskiej – regiony ich wytwarzania warto zwiedzić osobiście, odkładając wypad na słoneczne Południe w przyszłość bliżej nieokreśloną. 

Pierwszym, zarejestrowanym w 1997 r. artykułem prawnie chronionym jest svecia – najstarszy szwedzki ser półtwardy, którego produkcja sięga XIII w. Wilgotny i giętki, odznacza się kremową konsystencją i lekko kwaskowym smakiem. W sklepach można nabyć odmiany o różnej zawartości tłuszczu, często przyprawione kminkiem lub goździkami. Svecia wytwarzana jest wyłącznie na terenie Szwecji, w nisko położonych regionach Falköping i Kalmaru. Dla potencjalnych turystów-smakoszów, a w dodatku amatorów nabiału, jest to więc okazja do zwiedzenia. Zwłaszcza Falköping – siedziba władz administracyjnych gminy o tej samej nazwie – posiada sporo „serowych” atrakcji. To tam mieści się „Falbygdens Ost” – bogato zaopatrzony sklep z serami (przeszło 150 gatunków, w tym tradycyjne szwedzkie: graddost, grevé czy kolejny produkt chroniony – hushållsost, zarejestrowany w 2004 r.), serwowanymi także w bufecie firmowej restauracji. Koszt pełnego obiadu z napojami i kawą optymistycznie jednak nie nastraja – ok. 85 zł za osobę. W dziedzinie tradycyjnej turystyki Falköping udostępnia do zwiedzania m.in. centrum prehistoryczne Ekehagen Forntidsby oraz ruiny klasztoru Gudhem.

Obok wyśmienitych serów, wśród szwedzkich produktów prawnie chronionych znajdziemy również wyroby cukiernicze. Zarejestrowana w 2000 r. skånsk spettekaka to kruchy deser z jajek, mączki ziemniaczanej i cukru, uformowany na kształt wieży (masę owija się wokół obrotowego szpikulca i opieka na wolnym ogniu). Podawana najczęściej z kawą, lodami waniliowymi lub kieliszkiem dobrego porto, spettekaka stanowi lokalny przysmak Skanii – południowej prowincji, która zagranicznym turystom powinna być znana przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze: właśnie ten region stanowi scenerię popularnych powieści kryminalnych autorstwa Henninga Mankella.  Perypetie książkowego śledczego, Kurta Wallandera, rozgrywają się w portowym mieście Ystad. To jeden z ważniejszych ośrodków transportowych Szwecji – dla polskich turystów szczególnie dogodne jest promowe połączenie miasta z portem w Świnoujściu. Ystad słynie ponadto z pięknych gotyckich kościołów, uwzględnionych na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego. Niedaleko miasta znajduje się także Ales stenar – kompleks blisko 60 głazów, z lotu ptaka przypominających kształtem łódź. 

Drugim z niezaprzeczalnych walorów Skanii jest kilkaset zamków i katedr, udostępnianych zwiedzającym na terenie całego regionu – w tym w największych miastach: Malmö,  Helsingborgu, Lundzie czy Kristianstad. Wrażenie robi także rezydencja królewska Wazów w stolicy pobliskiego regionu – Kalmaru. Miasto o tej samej nazwie to średniowieczny gród warowny oraz miSzwedzki stół - rybyejsce zawarcia Unii kalmarskiej z XIV w. Będąc przejazdem, warto obejrzeć najdłuższy most w Szwecji – przekraczający 6 tys. metrów Most Olandzki (Ölandsbron). Położenie w malowniczej Cieśninie Kalmarskiej nad Bałtykiem wpływa znacząco na menu lokalnych restauracji, oferujących rozmaite dania rybne i owoce morza. Wśród tych ostatnich brylują przede wszystkim raki, których sezon rozpoczyna w sierpniu ogólnonarodowe święto Kräftpremiären. 

Ryby stanowią integralny składnik pożywienia Szwedów – nic dziwnego, że produktem tradycyjnym nr 4 jest zarejestrowany w 2010 r. Kalix Löjrom. To pomarańczowy kawior wytwarzany z ikry sielawy, poławianej w wodach Zatoki Botnickiej. Rybi przysmak często gości na stołach szwedzkiej monarchii, serwowany jest także – do obowiązkowego szampana – podczas ekskluzywnych przyjęć (w tym słynnego grudniowego bankietu  Noblowskiego). Kalix Löjrom wytwarzany jest w największym, północnym regionie Szwecji – Norbotten. Stanowi lokalną specjalność miasta Kalix, którego archipelag liczy łącznie 792 wyspy. Miejscowość słynie z pięknych plaż i wyścigów żeglarskich – dla turystów-łasuchów dodatkową atrakcją jest coroczne Święto Pstrąga, organizowane w czerwcu. Pod względem rozmachu daleko mu jednak do sierpniowego Święta Kiszonego Śledzia, podczas którego wspomniany we wstępie (smrodliwy) przysmak gości zwyczajowo na każdym szwedzkim stole. 

W dziedzinie wędlin europejskim reprezentantem Szwecji jest – paradoksalnie – nie mięso reniferów lub niedźwiedzie, lecz wołowo-wieprzowa kiełbasa wędzona: falukorv (zarejestrowana w 2001 r.). Wytwarzana z dodatkiem mączki ziemniaczanej i łagodnych przypraw, serwowana jest zwykle w postaci smażonych plastrów – do tłuczonych ziemniaków, makaronu lub smażonych jajek i brązowej fasoli. Często dodawana jest także, w zastępstwie wołowiny, do tzw. korv stroganoff – szwedzkiej wersji strogonofu, z  pomidorami, śmietaną, cebulą i musztardą. Falukorv produkowana jest w mieście Falun w środkowej Szwecji. To krajowe centrum miedziane – tamtejsza kopalnia, przekształcona w muzeum, znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Do lokalnych atrakcji należy także skocznia narciarska, na której kilkakrotnie rozgrywano zawody Pucharu Świata (Adam Małysz triumfował w 2001 r. złotym medalem, a w 1996 r. – srebrnym). Falun znajduje się w regionie Dalarna, który pod względem kulinarnym ma szansę przypaść do gustu polskim turystom. Do regionalnych przysmaków należy: knäckbröed (odmiana suchego chleba), pyttipanna (smażona mieszanka pokrojonych w kostkę ziemniaków, cebuli i mięsa – podawana zwykle z jajkiem sadzonym i burakami), wspomniane we wstępie kulki mięsne köttbullar oraz smażony śledź z purée ziemniaczanym.

Wśród warzyw i owoców charakterystycznych dla Szwecji należy wymienić dwa produkty. Pierwszym jest malina moroszka (szw. multe), będąca składnikiem popularnych szwedzkich przetworów, drugim – brązowa fasola z wyspy Olandii (tzw. bruna bönor). Produkt – chroniony prawem UE od 2010 r. – występuje w czterech odmianach, odznaczających się delikatnym słodko-kwaśnym smakiem i jasnobrązową barwą. Fasolę Szwedzi serwują zwykle ze smażonymi plastrami solonej wieprzowiny lub kiełbasy falukorv. Bruna bönor produkowana jest w położonej przy południowo-wschodnim wybrzeżu Szwecji Olandii, w gminach Mörbylånga i Borgholm. Ta druga, po Gotlandii, szwedzka wyspa gości  w ofertach turystycznycSzwedzki stół - klopsikih większości biur podróży. Do ciekawszych atrakcji regionu należą ruiny zamku Borgholm, kamień runiczny w Lerkaka, latarnia morska Lange Jan oraz archeologiczne stanowisko połączone ze skansenem – Eketorp. Piaszczyste plaże, skaliste wybrzeża i liczne rezerwaty przyrody zapewniły Olandii miejsce na liście UNESCO. Na pewno warto wybrać się tam na wczasy, a przy okazji – pokosztować miejscowych specjałów.

O kuchni Szwecji można pisać traktaty – kraj ten oferuje smakowite pieczywo (od  klasycznego chleba polarbröd, po tort kanapkowy smörgåstårta), treściwe dania rybne i ziemniaczane (choćby Janssons frestelse, czyli „Pokusę Janssona” – tradycyjną śmietanową zapiekankę z ziemniaków, cebuli i szprotek lub anchois), a także należycie egzotyczne, skandynawskie potrawy (ze smażonym reniferem – renskav – na czele). Tradycyjny szwedzki stół – smörgåsbord – ugości należycie niejednego zagranicznego turystę. Zatem smaklig måltid – smacznego! I w drogę.

Artykuł pochodzi ze strony: jedzjedź.pl