Wszyscy wiemy, że kawa pobudza ale poza tym ma praktycznie same wady. Natomiast mało kto wie, że niektóre gatunki herbaty działają na nas jeszcze bardziej energetyzująco, a do tego służą naszemu zdrowiu i urodzie…

 

 

 

 

Herbata, ach herbata

O herbacie można pisać długo i dużo. Większość z Was pewnie kojarzy jedynie herbatę gatunku Lipton lub Saga, oraz ewentualnie herbatę zieloną, o której ostatnio było dość głośno. Ale mamy jeszcze herbatę białą, żółtą, niebieską, rooibos, aromatyzowaną, prasowaną i zapewne jeszcze wiele więcej jej  odmian.

Jak widać, biorąc pod uwagę samą ilość gatunków i rodzajów tego chińskiego naparu, herbacie spokojnie można poświęcić dość opasłą książkę. A nawet kilka tomów. Żeby więc nie pisać tu encyklopedii, postaram się streścić do jednego, konkretnego gatunku. Gatunku, którym powinniśmy zastąpić kawę w naszej rozpisce dnia codziennego. Mówię o herbacie Pu-Erh znanej również jako herbata czerwona.

Generalnie rzecz biorąc w mojej szafce można znaleźć prawie wszystkie rodzaje herbat od czarnej, przez marcepanowo różaną do aromatyzowanego rooibosa, ale ze względu na najzdrowsze działanie, stosunkowo niską cenę oraz oczywiście właściwości pobudzające, o tym właśnie magicznym napoju chcę napisać i zachęcić was do popijania jego zamiast kolejnego kubka kawy.

Czerwona historia

Herbatę Pu-Erh odkryto przypadkiem około 1700 lat temu w chińskiej prowincji Yunnan, w miasteczku o tej samej nazwie. Hodowano tam herbatę, jednak pewnego roku cały plon został zalany i zniszczony przez powódź. Postanowiono złożyć mokre liście herbaty w jaskini, w nadziei że wkrótce wyschnie i będzie można ją sprzedać. Po paru miesiącach jednak zapomniano o niej i odkryto ponownie dopiero dziesięć lat później. Czerwona herbata zawdzięcza swoje właściwości i wyjątkowy smak temu właśnie procesowi wieloletniego kiszenia.

Podawana była na cesarskim dworze jako napar dający siłę i witalność. Z początku było to spowodowane jej niespotykanym, czerwonym kolorem po zaparzeniu, kojarzącym się z płomieniami lub krwią. Szybko jednak zorientowano się że czerwona herbata faktycznie pozytywnie wpływa na nasz organizm. 

Wspomaga odchudzanie!

Spędzanie kolejnych godzin przed komputerem, zabiera nam czas, który moglibyśmy przeznaczyć na przygotowanie porządnego posiłku, o ćwiczeniach już nie wspominając. Herbata Pu-Erh, dzięki zawartym w niej antyoksydantom, wspomaga pracę wątroby przez co jest niezastąpiona przy walce z nadwagą. Zaufajcie mi, wszystkie herbatki typu „Fit” to jedno wielkie chemiczne oszustwo. Z doświadczenia i opinii wielu moich znajomych wiem, że czerwona herbata faktycznie pomaga przy pozbyciu się zbędnego tłuszczyku.

Dalej nie jesteście przekonani? To może powiem jeszcze że czerwona herbata działa jak preparaty, które mają ograniczać wchłanianie tłuszczu? I te mające oczyścić organizm z toksyn, przez które trudniej stracić na wadze. Wciąż mało? Pu-Erh obniża poziom cholesterolu we krwi i pobudza procesy trawienne. W połączeniu z rozsądną dietą typu „Żreć Mniej” gwarantuje pozytywne efekty.

Imprezowy towarzysz

Oczywiście komputer to nie całe nasze życie. Jesteśmy młodzi, życie płynie w naszych żyłach wraz z gorącą krwią i często alkoholem. Każdy z nas zna doskonale towarzysza wszystkich poimprezowych poranków o imieniu: Kac.

Pytacie, co ma do tego herbata? A w szczególności czerwona? Otóż ma wiele, jeśli niekoniecznie chcecie mieć do czynienia z wyżej wymienionym koleżką. Pu-Erh ma niezwykłą właściwość, mianowicie działa trochę jak leki typu 2KC. Pomaga naszemu ciału zneutralizować działanie alkoholu . Jeśli jeszcze dodamy do tego trochę cukru (nie powinno się słodzić herbaty, ale kac to sytuacja wyjątkowa), poradzimy sobie z bólem głowy jeszcze szybciej. Cukier, a konkretnie glukoza w nim zawarta, przyśpiesza metabolizm alkoholu we krwi.

Myślicie, że to wszystko? Mylicie się! Aby imprezować, trzeba mieć siłę. A czerwona herbata wzmacnia organizm. Tak więc nawet jeśli nasze imprezy polegają na całonocnych maratonach gier grozy, czerwona herbata pomoże naszemu organizmowi przetrwać je bez uszczerbku na zdrowiu.

Studia z czerwoną herbatą

Nauka, gry, jedzenie, drzemka. I tak w kółko. Zasypiamy na dwie godziny, wstajemy nieprzytomni i jako zombie udajemy się na uczelnie. Znacie to skądś? Nie wspominając o tym, że przez nadmiar wszystkiego zapominamy nawet jak się nazywamy. I wiecie co?

Tak! Zgadliście, czerwona herbata pomoże również na problemy z pamięcią. I oczywiście rozbudzi nas jeszcze mocniej niż kawa, do tego na cały dzień. Z tą różnicą, że odczujemy to dopiero około godziny po jej wypiciu.

Osobiście polecam doskonale sprawdzony przeze mnie sposób. Codziennie rano zaparzam sobie litr Pu-Erh w termosie i popijam przez pierwsze półtorej godziny poranka. Przez resztę dnia chodzę jak na sprężynach, umysł mam jasny i wypoczęty, nawet jeśli spałam krótko i mam cudowny humor. Mimo że herbata jest dość gorzka, spokojnie można się do jej smaku przyzwyczaić. W końcu kawa również jest gorzka jak diabli.

Ceny

Myślicie, że skoro nigdy o niej nie słyszeliście to pewnie jej ceny są horrendalnie wysokie i można ją kupić tylko w wyspecjalizowanych sklepach, co? Obawiam się, że muszę Was zaskoczyć po raz kolejny. Czerwoną herbatę w listkach, bardzo dobrej jakości, można kupić w każdym supermarkecie.