zupy polskie

Co jako pierwsze przychodzi wam na myśl, kiedy myślicie „zupy polskie”? Nam zdecydowanie świąteczne klasyki i wakacyjne zupy owocowe. W końcu zupy są niezwykle ważnym elementem polskiej kultury kulinarnej.

Chyba najbardziej znaną polską zupą jest rosół. Intensywny wywar jemy z cienkim makaronem i drobno posiekaną natką pietruszki. Dobrze przygotowany bulion może stać się bazą innych zup. Klasyczna zupa pomidorowa już zawsze będzie kojarzyć się nam z dzieciństwem. Możecie podać ją z ryżem albo makaronem – w każdej wersji jest pyszna!

Warto też ugotować inne polskie zupy: zupa ogórkowa i krupnik goszczą na polskim stole nad wyraz często. Nie ma się czemu dziwić, są w końcu nie tylko pożywne, ale i bardzo smaczne. Zimą doskonale rozgrzewają i pozwalają wykorzystać zgromadzone zapasy – ukiszone ogórki czy suszone grzyby (te dodajemy do krupniku). Innym pomysłem na zimowe rozgrzanie jest również zupa gulaszowa. W lecie, kiedy możemy do woli przebierać w świeżych warzywach w naszych garnkach pojawia się zupa jarzynowa. Jest wspaniałym pomysłem, jak wykorzystać niemal każde warzywo, które znajdziemy w naszej kuchni. Co ciekawe, zup nie traktujemy tylko jako dań na rozgrzanie. Świadczy o tym fakt, że jemy je także latem. Typową letnią zupą jest chłodnik. Wariacji na temat chłodnika jest wiele, poczynając od tradycyjnej (chłodnik litewski, czyli chłodnik z botwiny), po tę z dodatkiem ogórków czy pomidorów.

Istotną kategorią polskich zup są zupy świąteczne. Na Boże Narodzenie przygotowujemy barszcz czerwony, zwykle podawany z uszkami lub białą fasolą. W wielu regionach na świątecznym stole pojawia się zupa grzybowa. Podana z domowej roboty łazankami i przygotowywana z własnoręcznie zebranych grzybów należy do klasyków polskiej kuchni.

Zupy polskie to także zupy podawane na Wielkanoc. Żurek przygotowywany jest na zakwasie z mąki żytniej, której zawdzięcza swój kwaśny smak. Z kolei barszcz biały zrobimy przy użyciu mąki pszennej. Obie te zupy goszczą na naszych stołach przede wszystkim w okresie świątecznym, ale nie tylko – zdarza nam się przygotowywać je też bez okazji.