Nalewka z owoców dzikiej róży

5 (1 ocen)

  • 15 min
  • Więcej niż 10 osób
  • Łatwy

Lubię wrześniowe słońce. Słońce, przed którym nie uciekasz, a którym rozkoszujesz się. Ma zapach ciepłego wiatru, jest delikatne i ciepłe jak rumieńce na owocach róży, która właśnie dojrzewa. To idealny moment, aby wybrać się na spacer, nazbierać trochę czerwono-pomarańczowych owoców i zrobić wspaniały, prozdrowotny trunek. Zapewniam, że nie pożałujecie! Nalewka z dzikiej róży jest wyjątkowa i smakuje fantastycznie, ale przede wszystkim jest to rodzaj leku o długim terminie ważności, który warto mieć w swojej spiżarni. Poza niesamowitymi właściwościami zdrowotnymi ma piękny kolor i szlachetny, głęboki smak, który z pewnością ociepli chłodne, zimowe wieczory.

  • 15 min
  • Więcej niż 10 osób
  • Łatwy

Składniki:

  • 2 kg owoców dzikiej róży
    1 kg cukru *
    2 litry spirytusu nalewkowego 60% **
Wystaw ocenę:

5 (1 ocen)

Zobacz również:

Nalewki

Nalewka z owoców dzikiej róży - jak zrobić?
Sposób przygotowania:

  • 1. Kiedy zbierać owoce na nalewkę?

    Owoce dzikiej róży zbieramy wtedy, kiedy jest w pełni dojrzała, o pięknej, czerwonej barwie, napiętej, błyszczącej skórce, czyli na przełomie sierpnia i września. Wiele przepisów mówi o jej wcześniejszym przemrożeniu tak wcześnie zerwanych owocach róży. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że w przypadku nalewki nie ma takiej potrzeby. Roża to nie kalina czy tarnina, na nalewkę jest najlepsza właśnie o tej porze roku! Co innego, gdy owoce wykorzystujemy np. na konfitury. Wtedy warto poczekać, aż róża zmięknie, lekko przefermentuje na krzakach, może się nawet troszkę przymrozi i podskoczy koncentracja cukrów.
  • 2. Maceracja

    Owoce dzikiej róży płuczemy pod bieżącą wodą i dokładnie osuszamy. Odcinamy suchą część po kielichu kwiatowym i przekładamy do dużego słoja. Wiele przepisów mówi o rozgniataniu, bądź nakłuwaniu ostrym narzędziem. Uważam, iż ta czynność jest zbędna. Alkohol zawsze doskonale sobie radzi z wyciąganiem tego, co najlepsze z każdego owocu. Poza tym po odcięciu suchej części automatycznie tworzy się dostęp do środka dla alkoholu. Owoce zalewamy alkoholem, zakręcamy szczelnie słoik i odstawiamy na minimum 6 miesięcy.
    Po tym czasie odcedzamy owoce przez gazę, aby pozbyć się pierwszego osadu. Alkohol przelewamy do szklanych butelek i odstawiamy w ciemne miejsce. Owoce róży z powrotem przekładamy do słoja i zasypujemy cukrem. Cukier wydobędzie z owoców resztę aromatu i wyciągnie też znajdujący się w malinach alkohol. Słoik zakręcamy i ponownie odstawiamy w ciepłe, słoneczne miejsce na kilka dni. Codziennie postrząsamy słojem z owocami, aby by cukier się rozpuścił.
    Po całkowitym rozpuszczeniu się cukru owoce odcedzamy. Delikatnie odciskamy sok z owoców. Powstały płyn łączymy z wcześniej zlanym alkoholem.
  • 3. Klarowanie

    Nalewkę odstawiamy na około 2-3 tygodnie w ciemne miejsce, aby osad osiadł na dno butelki. Proces ten można przyspieszyć, trzymając nalewkę w chłodnym miejscu np. lodówce. Można także użyć kilka kropel pektoenzymu, co znacznie przyspieszy klarowanie. Po tym czasie nalewkę bardzo ostrożnie przenosimy na blat tak, aby nie naruszyć zebranego na dnie osadu.
  • 4. Filtracja

    Istnieje kilka sposobów filtracji. Filtry do kawy, gaza, specjalne worki filtracyjne itp. Wypróbowałam wszystkie metody i uważam, że najlepszym sposobem filtracji nalewek jest czas, wężyk oraz płatki kosmetyczne. I ten sposób dziś przedstawię. Przy pomocy cienkiego silikonowego wężyka ściągamy nalewkę znad osadu. Nalewka powinna być już klarowna, jednak zalecam dodatkową filtrację przez waciki kosmetyczne.
    Jeżeli nie posiadacie wężyka, nalewkę można od razu filtrować przez waciki kosmetyczne. Proces filtracji należy jednak wtedy powtórzyć 2-3 razy, aby uzyskać klarowność nalewki.
  • 5. Maturacja

    Gotową nalewkę rozlewamy do szklanych butelek i odstawiamy w ciemne miejsce. Czas leżakowania to minimum 6 miesięcy, choć zachęcam Was, aby pozostawić nalewkę do maturacji na dłuższy okres. Czas działa na jej korzyść, uzyskuje wtedy pełnię smaku i aromatu.

    Odnośniki

    *cukru można dodać mniej lub więcej. Wszystko zależy od słodkości owoców i Waszego smaku. Lepiej dodać mniej, dosłodzić zawsze zdążycie!
    ** lub 700 ml spirytusu 96% i 1,3 l wódki 40%

Porady

-owoce do nalewki powinny być dojrzałe, świeże bez uszkodzeń i oznak nadpsucia -jeżeli uznacie, że po zlaniu nalewka jest zbyt mało słodka, owoce można ponownie zasypać odpowiednią ilością cukru, a powstały sok połączyć z alkoholem

Dodaj do książki kucharskiej Więcej przepisów autora

Zdjęcia dania dodane przez innych użytkowników

Sprawdź dania, które zawierają też:

Dzika róża Alkohol

Inne przepisy tego użytkownika

Komentarze

Zobacz inne z:

Bez gotowania Napitki

Podobne przepisy

To może cię zainteresować