Złote myśli i nie tylko...

autor: rena123 19.11.2014 06:44

Zakładam ten wątek, aby podrzucać Wam tu nowe "hasła" i przypomnieć te, które już były.
Was również zapraszam do współtworzenia go. Jeśli macie ulubione cytaty, sentencje, aforyzmy, to wpisujcie je tutaj (podając autora lub źródło).
Ale nie tylko...

11.05.2019 14:48

Dzień dobry smiley.

Reniu, no przecież Twój mąż wspaniale tłucze ziemniaczki. To jednak tak do końca nie przeszkadza.wink

Basiu,miłe są takie wspomnienia.

My też działki nie mieliśmy, wszystko przywoziło się od dziadka z ogródka tramwajem lub autobusem. Jechałam z mamą przez całe miasto, w rynku była przesiadka.Wizyta w cukierni na ptysia. Najmilsze wyprawy pod słońcem. Siatki z owocami stały obok stolika i każdy zerkał z zazdrością.

A co do sklepików warzywnych, to pod blokiem był taki, mój ulubiony.Chodziłam sama do niego po zakupy, jak tylko umiałam liczyć pieniążki.wink

Brałam z domu słoik weck , taki ze szklaną pokrywką i kupowałam kiszone ogórki prosto z dębowej beczki. Obowiązkowo do tego wodę z ogórków pani wlewała, a ja po drodze popijałam sobie ten pyszny kwas. Na zupę ogórkową zawsze było za mało, tak mi smakowła woda z ogórków.

A dziś miałam gości, których bardzo nie lubi mój pies , drugiemu jest to obojętne.Dlatego Reks nie przeszkadza Azorowi oszczekiwać intruzów.

           

Siedział sobie i klekotał,  potem poleciał na łąkę do drugiego boćka , z czego mój pies nie był zadowolony i na pewno myśłał, kto postawił tutaj to ogrodzenie. Ach. pobiec za tymi boćkami.

            

Jolu,  nie wiedziałam, że te drugie kwiatki to cebulice, mam też takie. Jednak w tym roku nie zakwitły.

Reniu, miłej i udanej rodzinnej uroczystości życzę.

 

11.05.2019 15:59

Witajcie smiley

U nas ładnie, przez południe lekko pokropiło, ale teraz jest ciepło i słonecko świeci.

Ja własnie wyciągnęłam z piekarnika ciasto kruche z rabarbarem i budyniem i pachnie w całym domu, do tego już prawie gotowy 3 Bit, jeszcze tylko czekoladą potrzeć, kiegdy on się wreszcie moim dzieciom znudzi? Robię go bardzo często.

Atusiu fajnych miałaś gości wink

Reniu bardzo fajne hasło 

Miłej soboty dla wszystkich heart

 

11.05.2019 16:02

Atusiu, ja tez uwielbiałam (i do tej pory to mam) wode od ogórków kiszonych. Mama nas niąodzielała dodając ciepłej przegotowanej wody (mówiła, ze to dlatego, zebysmy nie pili zimnej, ale tak naprawdę chodziło o to, aby dla wszystkich (czyli mnie i moich 2 braci) wystarczyło.

Ale Twój Azor ma piękna, błyszczącą sierść :)

11.05.2019 16:31

Dzień dobrysmiley

U nas pracowita sobota na warzywniaku.Posiałam ogórki,cukinie,szparagówkę i bób.Pogoda fajna więc można było zrobić zaległe prace...

Reniu,odniosę się do dzisiejszego hasła jak i Tywink

Basiu odważyłam się i jestem bardzo zadowolona z prezentu.Na początku szczypało ale potem było juz ok.Myślę że posłuży mi długo.

Atusiu ,Azor nie przepada za takimi gośćmi.Brutus gdy szliśmy kiedyś na spacer i stał obok nas bociek,był nim żywo zainteresowany.Dobrze że miałam go na smyczy...wink

Reniu ja tak jak Basia,obstawiam że to wieża obserwacyjna.Udanej jutrzejszej uroczystości życzęsmiley

U nas za moich lat dziecięcych wszystko było swoje,jak to na gospodarstwie;nabiał,warzywa,mięso,miód.Było ogrom pracy,wakacje całe w polu trzeba było pomagać.Ale miło wspominam te czasysmiley

Udanego dnia!

11.05.2019 17:10

Dzień dobrysmiley

W haśle jest sama prawda. Gdy ktoś nie umie lub nie chce pomoć, to zawsze będzie przeszkadzał. Poprawianie po nim lub ciągłe upominanie tej osoby nie jest fajne. Zatem faktycznie bardziej pomoże tym, że nie będzie nam tak pomagałwink.

Reniu, cóż to "dziwoląg budowlany"? Nie mam pomysłu po co wybudowany? Na górze otwory na cztery strony świata, więc może to miała być ambona. Ale jeśli tak, to czemu murowana? A moze są i takie, nie wiem. Są pytania, a odpowiedzi nie będzie.

Jolu, znów białe kwiatyheart. Ich nazwy trochę śmiesznelaugh. Szczególnie nazwa ubiorek, choć i ta kokoryczka też. I tak, jak Basi, właśnie ta druga mi się najbardziej podobasmiley. A tę trzecią kojarzę z dzieciństwa. Rosła dziko w różnych miejscach.

Atusiu, boćki wreszcie nie marzną. Może dlatego tak podróżują po okolicy. Ale wkrótce znów ma przyjść ochłodzenie i będą musiały dawać radę. 

Reniu, miłej uroczystości komunijnej Szymka i dobrej pogodysmiley

Dobrego popołudnia i wieczorusmiley

11.05.2019 22:26

Dobry wieczórsmiley

Tak, z tym pomaganiem to bywa różnie...ale intencje też się liczą.

Reniu, dla mnie to jakaś wieża kontrolna, chyba , że ogród na dachusurprise, widziałam gdzieś taki ekologiczny, może jakaś miniaturawink.

Reniu, udanego spotkania rodzinnego, w tak szczególnym dniu dla Szymka.

Atusia, super gości, no niestety u mnie boćków brak.

Elżuniu, ale słodkości u Ciebie, ja ostatnio to tylko bułki z rabarbarem robię i kruszonką, bo jakoś szybko znikają, a rabarbar mam w ogrodzie, to szkoda by się zmarnował.

Aniu, ja też dziś do późna byłam w warzywniaku, wysadzałam pomidory i pieliłam warzywa, które powschodziły.

Ja od zawsze byłam na wsi, i zawsze wszystko było swoje-jajka, mięso, warzywa, owoce,mleko, przetwory...jedyne co, to zawsze czekaliśmy jak mama wracała z miasta i przynosiła żółty, wędzony ser, wędzoną makrelę, to był smak, zapach, ach...miło powspominać.

Anetko, mnie nazwy kwitów też śmieszą, niektóre są śmieszne, inne dostojne, a jeszcze inne w sam raz, tak myślę.

Spokojnego wieczorusmiley.

11.05.2019 22:47

Dobry wieczór smiley

Z hasłem się zgadzam a dopisek Reni o mężu mnie rozbawił laugh

Atusia, pięknego masz psa. Nasz jak był młodszy to gonił za gołębiami. Na nic zdały się tłumaczenia, że ich nie dogoni bo nie umie przecież lataćsmiley Srok za to nie znosi do tej pory, próbuje się do nich wyrwać. 

Aniu, ja kupiłam pierwszy deplilator jakieś 15 lat temu i służył mi naprawdę długo. Kilka lat temu kupiłam sobie nowocześniejszy.

Dobrej nocy smiley

12.05.2019 06:21

Witajciesmiley

Dziś wstałam wcześniej, aby spokojnie wypić kawę, zrobić podliczenie głosowania na Przepis Dnia i przywitać się z Wami. Zaraz trzeba będzie się stroić, prostować włosy i trochę się umalować, żeby było widać, że mam oczy wink (Generalnie wiadomo, że gdzieś za okularami laugh) No i trzeba dojechać na miejsce (mamy do pokonania ok. 75km). Pogoda, niestety, deszczowa, ale prognozy obiecują, że około 11 powinno przestać padać. Czyli wyjście z kościoła powinno odbyć już bez parasoli... Na szczęście Pierwsza Komunia to nie impreza plenerowa, tylko uroczystość kościelna i obiad w restauracji, więc niezależnie od pogody wszystko powinno się udać smiley Dziękuję za Wasze dobre myśli i słowa w tej sprawie smiley

A oto dzisiejsze hasło:

"Udany związek zależy od dwóch rzeczy: od znalezienia właściwej osoby i od bycia właściwą osobą."
(Piotr Pietucha)

Miłej niedzieli heart Niech nam zaświeci słońce laugh

12.05.2019 08:23

Dzień dobry!

Myśl dzisiejsza bardzo prawdziawa. Prosta i w punkt. I chyba nikt nie będzie z nią dyskutował :)

Reniu, na pewno będziesz doskonałą babcią na uroczystości. A oczy masz bystre i mądre. Warto je czasem podkreślić, ale najważniejsze, żeby dobrze widziały wnuka :). Oby rzeczywiscie pogoda do południa się wyklarowała. U nas też pada. Ciekawe, jak będzie za tydzien, kiedy będzie Komunia w naszej parafii. Wczoraj mielismy piknik parafialny. Poszlismy tam i wciągnęli grillowe smakołyki. Obyło się więc bez gotowania :)

Aniu, cieszę się, że prezent się sprawdził :) 

Elu, jak zwykle kusisz słodkosciami :)

12.05.2019 10:34

Dzień dobry wink

Hasło piękne!Nic dodać , nic ująćwink

Reniu pięknej i niezapomnianej uroczystości !!! 

U nas pochmurno i duszno wygląda na to że popada deszcz...

Jolu ja też uwielbiałam jak rodzice przywozili z miasta różne smakołyki dla nas.Lizak kogucik to był szczyt marzeń lub taki okrągły w paskiwinkSłodyczy nie było tak jak teraz na każdym kroku....I dlatego się to tak miło wspominasmiley

Miłej,pięknej niedzieli !!!

12.05.2019 10:59

Witajcie w niedzielęsmiley!

Udany związek pewnie marzy się każdemu i faktycznie, gdy znajdą się dwie właściwe osoby, to mamy sukcessmiley. Ale z tym, żeby znaleźć właśnie TĘ osobę już tak latwo nie jest. Zatem trzeba życzyć, żeby każdy taką znalazłheart

Co do pogody, to deszczu wciąż nie masad. W prognozach go widzać, a potem już niestety nie. Powietrze dziś chłodne. To za sprawą zimnego wiatru. Ale może jednak lepsza taka, umiarkowana pogodowo, wiosna choćby od poprzedniej, gdy było za ciepło. Raz jest chłodniej, raz cieplej, więc w sumie dobrze. Oby tylko znów nie było przymrozków.

Reniu, masz rację- nawet gdyby padało i tak wszystko się odbędzie bez problemu. Choć miło by było, żeby parasol nie był potrzebnysmiley

Dobrej niedzieli i miłego wypoczynkusmiley

12.05.2019 17:16

I zdarzył się cud- pada deszczlaugh. Zaczęło padać tuż po 15-tej i tak, z małymi przerwami, pada. Już się trochę przejaśniało, ale znów nadciągnęły chmury, więc może jeszcze popada. Obysmiley!

12.05.2019 17:43

Anetko, cieszę sie, że i do Ciebie deszcz dotarł :) U nas jest na razie przerwa w padaniu

12.05.2019 18:03

No to stał się cud podwójny! Bo u nas z kolei deszcz przestał padać (jeszcze tylko w drodze do kościoła troszkę kropiło), potem nawet się rozpogodziło i w tej chwili świeci nam słoneczko smiley Wszystko pięknie się udało! Jeszcze raz dziękuję za Wasze dobre myśli - one też pomogły smiley

12.05.2019 20:31

Dobry wieczór.

Dzięki, że podziliłyście się ze mną dzisiejszym cudownym deszczem.

Zaczął padać  o 17 i tak sobie spokojnie pada i pada. U nas od około 2 miesięcy nie było normalnego deszczu.

Renia zadowolona z uroczystości, ale ja też wróciłam z niecodziennej uroczystości napełniona optymizmem.

Mianowicie byłam na mszy św. , a potem na bardzo uroczystym obiedzie z okazji 60 rocznicy ślubu rodziców mojej dobrej znajomej.

Renine hasło sprawdziło się w 100 procentach, te dwie sędziwe osoby dobrały się doskonale, każda z nich jest tą właściwą osobą na dobre i na złe.

Dziewczyny, oby tak każdej z nas się ułożyło życie. No nie mogłam się napatrzeć na jubilatów.

Anetka,Ania,  mój Azor jest chyba za leniwy żeby gonić bociana. woli za to bitwy z Reksiem o jakąś zakopaną na lepsze czasy kostkę .

Są to takie psychologiczne podchody, bez użycia przemocy, jeden wykopie i je ,  a drugi nerwowo chodzi i kombinuje, jak odebrać smakowity kąsek.

Reksio, to jego ulubiona metoda, zaczyna na coś szczekać, wtedy Azor biegnie zabaczyć, co się dzieje.

Reksio przejmuje wykopalisko i zabawa trwa dalej. Azor biega dookoła  Reksa i go zaczepia, w końcu ten nie wytrzymuje i chce młodszego upomnieć, takim skubnięciem w ucho. Wtedy Azor chwyta łup i w nogi.

Basiu, a sok z kapusty kiszonej lubisz?  Mamę masz cudowną heart