Klub Przepisowych Puchatków

autor: Bilcia 01.01.2014 21:13

Zakładam wątek osobny dla wszystkich przechodzących na dietę - dla wsparcia, pomocy i wspólnego przejścia razem przez tę pracę :)

05.07.2019 14:21

Reniu na tej grupie jestem od dawna :)

Jak na razie jako obserwator hihi

Brawa i dla Marka :)

Że też się skusil i dotrzymał Ci towarzystwa ;) 

05.07.2019 14:23

Widzę, że znaleźliście nowy sposób na lżejsze samopoczucie wink Bede Was obserwować, trzymam kciuki!  U mnie ten sposób odpada, bo nie dam rady tyle spacerować.

05.07.2019 14:33

Basiu, spacer to dodatek do diety, bardzo wskazany, ale niekonieczny. Miałam nadzieję, że detoks pozwoli mi troszkę wagi zrzucić i naprowadzi mnie na właściwe tory odżywiania. Pierwszy punkt zaliczony, drugi - mam nadzieję, że też. Na razie trwam w dobrym postanowieniu smiley

05.07.2019 22:19

Reniu,gratuluję!!!Ja włączyłam się do akcji pięć tysięcy kroków dziennie.Ale zazwyczaj wychodzi mi siedem,osiem tysięcy...Wzmacniam tym kondycję a Brutus szczęśliwy z coraz to dłuższych spacerów;)Poza tym mam więcej energii i lepiej się czuję pokonując drogę pod górkę...

08.07.2019 08:15

Reniu serdeczne gratulacje! Super wynik. I sukienka z pewnością świetnie leży smiley

Ja od piątku wróciłam na właściwe tory diety. Podczas pobytu nad morzem nie szalałam w kwestii jedzenia ale niczego sobie nie odmawialam . Stwierdziłam, że brak pogody wystarczająco mi zepsuł humor,żebym jeszcze miała smakiem obejść się na zapachy " kurortu "cheeky w ciągu tych paru dni nie schudłam, ale też nic nie przybralam więc nie jest źle. 

08.07.2019 08:20

Dziękuję bardzo smiley Sukienka leży już prawie idealnie, w każdym razie dużo lepiej niż jeszcze tydzień temu. A mam jeszcze kilka dni do wesela i wielką motywację wink

Moniu, bardzo dobrze, że nie katowałaś się dietą na urlopie. A pogoda nad morzem bywa kapryśna, szkoda, że Wam się nie przytrafiła ta słoneczna. Ale na pewno odpoczęliście, nawdychaliście się jodu i to już jest wielki plus.

08.07.2019 08:48

Monika, nie przybrałaś - świetnie! Dobre podejście do diety.

Reniu, super, że już jesteś na ostatniej prostej w kwestii sukienki :)

09.07.2019 05:28

Reniu jestem pewna, że" dobijesz " do idealnej sylwetki. Trzymam kciuki!

09.07.2019 09:55

Moniu, na idealnej sylwetce mi nie zależy, raczej na tym, aby zgubić trochę "nadbagażu". Na razie idzie całkiem dobrze laugh

10.07.2019 06:27

Reniu toć ja wiem, że o nadbagaz chodzi winkale jak nadbagaz mniejszy to i sylwetka lepsza :)))

10.07.2019 18:08

Ja się nie mogē jakoś zmobilizować. Po 3 dniach postu zrezygnowałam i dalej jestem 74,5

Brakuje mi jakiejś motywacji :D

10.07.2019 22:47

Siostra, zaraz kopnę Cię w tyłek i tak, że aż Ci kwaknie! 74,5. Chyba żartujesz. Nie jesteś taka, ja pamiętam laskę- Madzialenę, nie otyłą matronę. Chcesz być matroną? Starą babą? po prostu matką dzieciom i tyle?

Siostra, bierz się za siebie i to już!! w tej chwili. Żadnych kolacyjek, masz dyspensę na objadanie się- raz w tygodniu. W inne dni- dieta, wszystko jedna jaka, kochamy pomysły Ewy Dąbrowskiej- może w tym kierunku.  Odchudzasz się od jutra - zatwierdź tu. I odezwij się tez do mnie mailowo