Klub Przepisowych Puchatków

autor: Bilcia 01.01.2014 21:13

Zakładam wątek osobny dla wszystkich przechodzących na dietę - dla wsparcia, pomocy i wspólnego przejścia razem przez tę pracę :)

11.05.2018 20:48

Basiu, dziękuję. Tak, jak Bilcia pisze, to jest nałóg (zajadanie stresu) i to chyba taki na całe życie. Dlatego cieszę się, że udało mi się opanować i nie schrupałam ciasteczka. 

Napiszę Wam jeszcze, jak sobie radziłam i do tej pory to stosuję na róznych przyjęciach i uroczystościach rodzinnych. Nie rozpowiadałąm wkoło, że się odchudzam. Brałam maleńką porcję ciasta, surówki czy wędliny, którą mnie częstowano i gospodarzom odpowiadałam , że tyle jest pyszności na stole, że chciałabym wszystkiego spróbować.I dawali mi spokój .

11.05.2018 21:22

Na mnie sters działa odwrotnie... nie jestem w stanie nic przełknąć...

 

12.05.2018 16:54

Atusiu, Twój sposób jest super! Świetnie się wybroniłaś! Ja mam inną sytuację, nie jem mięsa, ale zawsze coś bezmięsnego też się znajdzie na stole, np. na święta jakieś jajeczka, sałatki. W ostatnie święta, gdy przyszliśmy na śniadanie do cioci, to wzięłam połówkę jajka faszerowanego i łyżkę sałatki. A do tego chlebek.

11.07.2018 19:15

Dawno nikt tutaj nie zaglądał,może już wszystkie mamy wymarzoną wagę?wink

Parę dni temu byłam na wykładach dotyczących żywności, potem jeszcze dodatkowo już dla innych słuchaćzy, było spotkanie z dietetyczką i koleżanka mnie wyciągnęła na nie.

Myślę, że dzietetyczka znała się na rzeczy, opowiadała jak dobrze się odżywiać. Na koniec powiedziała, tak: drogie panie, jedzmy jak damy. Wszystkie zastrzygłyśmy uszami. Jedzmy powoli, delektujmy się każdym kęsem , a wtedy łatwiej mniej zjeść, a co za tym idzie łatwiej przyjemnie schudnąć.

Oczywiście później na spotkaniu z dziewczynami spróbowałam zastosować tą metodę. Kawałek szarlotki jadłam bardzo wolno. Normalnie zjadłabym z cztery kawałki, a smakując powoli ciasto, zjadłam tylko jedną porcję.smiley

11.07.2018 20:41

Atusiu, jestem z Ciebie dumna! Ja to bym wsunęła ze cztery szarlotki :) 

12.07.2018 05:38

Dziewczyny  ja walczę dalej z kg. Teraz już tak pełną parą ż ćwiczeniami. Od kilku dni jestem też na diecie disc restrykcyjnej pod kontrolą dietetyka i zobaczę na wadze ale za jakiś tydzień albo.dwa.

 

12.07.2018 20:54

Justynko, walcz, trzymam kciuki, super ćwiczenia (bardzo łatwo i szybko się chudnie) to "fat burning", straciłam chyba z 15 kg ćwicząc dzień w dzień, pot lał się ze mnie litrami, a niby tylko godzina bardzo prostych ćwiczeń. Miałam płytę z ćwiczeniami Zosi Budkiewicz. Ćwiczyła tam trenerka i 3 panie, raczej pulchne :) ważna jest systematyczność

12.07.2018 21:24

Gucia, dziękuję Ci bardzo . na drugi raz te trzy kawałki zabiorę dla Ciebie.wink

12.07.2018 21:25

justyna, dzielna babka jesteś, cóż innego powiedzieć można.yes

13.07.2018 07:33

Dziewczyny dziękuję bez wsparcia Waszego po najbliższej mi osoby nic by n8e było. To On mnie motywuje do ćwiczeń i nawet wspólnie na siłownię chodzimy. Dziś po południu też idziemy.

13.07.2018 12:51

Justyna, z mojego doświadczenia wynika, że więcej niż połowa sukcesu w odchudzaniu i potem w utrzymaniu wagi właśnie zależy od psychicznego wsparcia. Skoro Twoja druga połowa Cię wspiera i motywuje to super, tylko tak dalej.

13.07.2018 15:55

Atusiu powiem więcej moja druga połówka też zrzuca zbędne kilogramy więc wspólnie się motywujemy;) ale masz rację wsparcie to połowa sukcesu:)