Filmy warte polecenia

autor: Aninka88 09.03.2013 20:42

Jakie filmy są Waszymi ulubionymi? jakie polecacie do obejrzenia?
filmy, które polecam: Moja 10
Jeden dzień
Oszukana
Joanna
Zaginiona walentynka
Pamiętnik
Nad życie
Bracia
Huśtawka
Twój na zawsze
Miłość i inne używki

29.06.2018 21:01

a my oglądamy serial, którego absolutnie nie polecamy. Obrazobórczy, rasistowski, seksistowski, w dodatku animowany. Obraża wszystkie świętości, jedzie po bandzie...a my śmiejemy się i śmiejemy :D bo wszystko jest tak głupio- strasznie wredne, że nie sposób nie ryknąć śmiechem :D ciekawe, czy ktoś zgadnie, jednym z bohaterów jest mały miś, który został uratowany z wypadku drogowego i przygarnięty przez jednego strażnika leśnego ;)

obejrzeliśmy "Red lights", thriller z Robertem De Niro. Oglądaliśmy jak zahipnotyzowani, nie sposób było "odkleić się" od telewizora, film nie należy do przyjemnych, nie mogłam potem zasnąć... był naprawdę przerażający.

08.02.2019 16:26
[usunięty]
08.02.2019 16:30

"Green Book"

Przepiękny, cudny film. Tak się złożyło, że poszliśmy na niego we trzech towarzyszy, mama, Daniel i ja (siedziałam pośrodku), miejsca w kinie były już prawie wszystkie wykupione, więc desperacyjnie zgodziliśmy się na 4  rząd. O mammma mia! nigdy więcej!!! do tej pory boli mnie szyja od zadzierania jej w górę, i nie było całości obrazu, głowami musieliśmy machać jak wiatraki, nadążając od jednej części ekranu do następnej... i to mi nasunęło refleksję, że rzędy w kinie powinny zaczynać się od jakiegoś poziomu 7-8. I nie niżej. Co prawda byli desperaci zajmujący nawet 1 i 2 rząd, ale żebyście widziały wędrówki ich głów, które po prostu latały jak w malignie usiłując nadążyć za napisami... bez sensu. 

09.02.2019 17:49

"Żona", czyli "The Wife" z genialną rolą Glenn Close. Piękny film o emocjach w związku. Oto mamy taką sytuację: on otrzymuje literacką nagrodę Nobla i jedzie po jej odbiór wraz z żoną. Ona (żona) zawsze w tle, zawsze z boku, zawsze jako towarzystwo. On wspomina o niej zawsze w wywiadach, czy odbierając tę najważniejszą nagrodę.. Ale przecież żona to nie tylko ta kobieta z drugiego rzędu, w cieniu swojego męża... to pełnokrwista osoba, która ma własną historię. Koniecznie!

11.04.2019 20:41

obejrzeliśmy film "Serenity", w polskim tłumaczeniu "Przynęta" z 2018 r. Pierwsze co mnie uderzyło- Matthew Mc Conaughey odżył, hurra! Wygląda jak dawny Matthew, czyli jak młody bóg, do ostatniej, zdaje się oskarowej roli w "Witaj w klubie" schudł ze 20 kg. Grał tam geja zarażonego HIV, był szczątkiem samego siebie. W paru filmach potem- ciągle był taki jak tyczka i wyglądał na 60 lat, w tym filmie dopiero zobaczyłam dawnego Mateusza i to uradowało moje serce :D 

a film jest doprawdy fantastyczny! traktuje o facecie, który próbuje złowić wielką rybę, ogromnego tuńczyka, codziennie wypływa na połów, ale ryba jest sprytniejsza od niego i połyka przynętę, ale ucieka. Pewnego razu zjawia się była partnerka naszego rybaka, opowiada o swoim ciężkim losie u boku obecnego męża. Facet jest bajecznie bogaty, szantażuje tę kobietę i nie pozwala jej odejść, stosuje przemoc wobec niej i jej synka (to syn naszego łowcy tuńczyka). Kobieta proponuje, by w czasie połowu ryb upić jej obecnego męża i strącić go z pokładu, tak by to wyglądało na wypadek. Ale bohater ma dylemat moralny... nie chce zabić człowieka. Odmawia. Zakończenie jest takie, że oboje z Danielem płakaliśmy. Polecam. 

15.04.2019 23:11

ostatnio zrobiły na mnie wrażenie trzy filmy, pierwszy to "Wewnętrzny krąg", Andrieja Konczałowskiego. Ostatnio za sprawą książek "Ofiara 44" i "Mrok i mgła" interesuję się stalinowską Rosją. Film jest o kinooperatorze Stalina, Sachinie. Pracował sobie spokojnie w kinie, wyświetlał filmy. Raz nie przypilnował taśmy i zaczęła mu się palić w bardzo niefortunnym momencie, gdy na ekranie wyświetliła się wielka wąsata morda- Stalin. Odtąd nasz bohater żył w strachu- za chwilę go aresztują i rozstrzelają. Czekał, aż przyjedzie po niego "czornyj woron", czarna wołga, którym KGB przyjeżdżało w nocy. I faktycznie tak się stało, przyjechało po niego KGB, ale zaproponowali mu, by pracował dla towarzysza Stalina, a dodam, że Sachin był oddanym komunistą i wiernym ideologiem ślepo zapatrrzonym w "ojca narodu". Gdy więc przyszło mu wyświetlić film dla Stalina, był dumny jak paw... ale koniecznie obejrzyjcie, żeby zobaczyć, co było dalej.

cdn.... :)