Co robicie 5

autor: Jolanta KG 05.07.2016 11:25

Dzień dobry :)

Dziękuję, za uznanie i nominowanie mnie do utworzenia nowego wątku :) ,,Kopnął mnie zaszczyt" :) I mój nick zabłyśnie na rok czy dwa :)

Zapraszam do pogaduszek :)

20.02.2020 15:28

Dzień dobry :)

Ja na razie zjadłam 2 pączki do kawki. Kupiłam i pączki faworki na smaka :)

Elu u Ciebie jak w cukierni ładnie :) Napracowałaś się trochę.

Basiu, szkoda że teraz Stasia dopadła choroba :/ tego nie przewidzi.

Asiu trzymam mocno kciuki :)

Ja dziś miałam jazdę po placu, Mimo róznej pogody szło mi dobrze. Jak zaczęłam to raziło słonko, a potem się rozpadało, najpierw jakiś grad a potem śnieg z deszczem :D

20.02.2020 15:38

Jolu, fajnie, że po przerwie dobrze Ci poszło.

Ja zjadłam 2 pączki w pracy i kilka faworków.

dzięki za zyczenia zdrowia dla Stasia. najgorzej, że czeka ich dluga droga.

20.02.2020 21:01

Jolu dziękuję bardzo heart Super że jazda dobrze ci poszło, teraz już będzie coraz to lepiej.

Ja zjadłam chyba z 5 pączków z lukrem blush

Basia oby twoi chłopcy jak najszybciej wrócili i żeby Stas się kurował już w domku.

21.02.2020 08:04

Elu, już są w drodze od 3 godzin :) Więc coraz bliżej :)

21.02.2020 09:45

Dzień dobry smiley

Basiu no to dobrze, pewnie juz nie możesz sie ich doczekać .

Ja mam trochę roboty papierkowej związanej z naszym KGW, a potem jade do dermatologa jak Kamila wyjdzie ze szkoły.

Miłego dnia .

21.02.2020 11:33

Dzien dobry :)

U mnie zaczelo sypac wiec pewnie znowu bede robic luk w śniegowej scenerii ;)

Basiu dobrze ze chlopcy wracaja. Chorowac najlepiej w domu.

21.02.2020 17:46

Witam

Na początek życzę dużo zdrówka i Stasiowi i Kacprowi!

Monia, ale te Twoje panienki urosły od tego czasu jak je widziałam na żywo! Śliczne są!

Jolu, powodzenia w jeździe!

Ja wczoraj w pracy zjadłam 2 pączki a potem w domu usmażyłam oponki (niedużą porcję) i wczoraj jeszcze zaczęłam smażyć ale już sięwszyscy przesłodzili więc dokończyłam dzisiaj smażyć lany chrust. 

Asiu, trzymama kciuki :)

 

22.02.2020 09:36

Dziewczyny, dzięki :)

Chłopaki wczoraj dojechały, wykończone. Ale dziś Staś już lepiej się czuje. Ponieważ nie świętowali tłustego czwartku, to dzisiaj w piekarni zakupiłam pączki :)