Co robicie 5

autor: Jolanta KG 05.07.2016 11:25

Dzień dobry :)

Dziękuję, za uznanie i nominowanie mnie do utworzenia nowego wątku :) ,,Kopnął mnie zaszczyt" :) I mój nick zabłyśnie na rok czy dwa :)

Zapraszam do pogaduszek :)

13.08.2019 21:20

Witaj Gucia! Fajnie że jesteś, super poczytać-co u Ciebie:)))

13.08.2019 21:26

Gucia, no gratuluję, rzuciłaś palenie super.!

Nareszcie przepraszam za dosadność - nie śmierdzisz, ja niestety takie mam zdanie o palaczch , jak Basia.

Ładnie Cię Maniek załatwił, na szóstkę z plusem.

A ze szlafrokiem już wyjaśnię o co chodzi. Jak wyszłam za mąż , jakiś czas mieszkałm z teściami  i męża brata rodziną.

Teściowa i mojego męża bratowa całe dnie chodziły w szlafrokach i wałkach na głowie.

Przebierały się tylko, jak wychodziły z domu.

Teraz mi się chyba nie dziwicie, że nie lubię szlafroków.

Mam jeden na stanie podobny do Gucinego , ale to jest wyjściowy szpitalny i niech sobie jak najdłużej spokojnie wisi w szafie.

Ale w piżamie bardzo lubię chodzić rano po domu, a najlepiej mi się w takim stroju sprząta:)

 

14.08.2019 08:56

Dzień dobry:) 

Atusi źle się kojarzą szlafroki A mi długie niebieskie fartuchy na guziki.  Moje babcie chodziły w nich całe dnie wszędzie w nich jeździły. I do dziś nie lubię gotować w fartuszku zakładam go tylko do robienia ciast zagniatanych np kruche drożdżowe. 

A szlafrok to nawet nie mam ale tak jak Atusia uwielbiam sprzątać w piżamie. 

A dziś mam niesprecyzowane plany bo nie wiem czy jutro będą goście czy też nie. Dowiem.sie dopiero w  południe A więc teraz pora na śniadanie i  siłownię.  A potem będzie hydraulik oby nienarobil bałaganu. 

Gucia super że wróciłaś!I dobrze że nie palisz! Nie lubię palaczy mój palił się na szczęście już 8 miesięcy nie pali.

Miłego dnia;)   

14.08.2019 10:18

Gucia !!!! Super że jesteś.

Muałyśmy okazję z Kasią pogadać ostatnio przez telefon. Gdyby nie to że miałam gości, to chyba nie byłaby to krótka rozmowa tak nam sie dobrze gadalo. laugh

Basiu, nie mogłabyś aktywować Guci jakiegoś innego konta bez tych trzech szóstek ? Ja tam jestem przesądna

14.08.2019 10:16

A co by nie było trzy szóstki to liczba szatana. I to nawet nie jest przesąd tylko prawda

14.08.2019 10:35

Magda, Gucia sama sobie nadała taki nick, sama wybrała któregoś razu, które konto mam aktywować. Jest dorosła.

Poza tym może mi podać na jaki nick chciałaby zmienic istniejace konto. Konto zostanie, tylko nazwa się zmieni.

14.08.2019 12:16

A Gucia, super że nie palisz ! To najlepsza życiowa decyzja jaką mogłaś podjąć. Pod każdym względem. Zdrowotnym, finansowym, wizerunkowym i długo by tak wyliczać także GRATULACJE laugh

Ale pomyśl o zmianie tego brzydkiego nicka, siostra Ci to mówi w końcu wink

14.08.2019 22:41

Spoko, mogę zmienić - w zasadzie to był taki żarcik z tym nickiem, w końcu nigdy nie należałam do "ciemnej strony mocy" ;) I wiem, sister, że nie ma żartów..

Cieszę się, że Wy się cieszycie, że jestem :) Byliśmy na filmie "Upiorne opowieści o zmroku"- rzekomo Guillarmo del Toro...tere fere dutki...gospodarz malutki. Był on tylko jednym z listy producentów, to wcale nie było jego reżyserii, nazwisko tego reżysera wyciągnięto na plakaty celem promocji filmu.

Po filmie poszliśmy posilić się do "Armenii". Daniel zamówił chaczapuri- taki fajny placuszek z farszem jak do pierogów ruskich, ale z ziołami, noo przepyszne to jest. A ja sałatkę ormiańską, z grillowanych warzyw, nazywa się adżib sandal. Daniel zamówił jeszcze pieroga ormiańskiego i teraz umiera z przejedzenia. Naparzyłam mu mięty, ale ciągle stęka.

Dzięki za wsparcie anty-nikotynowe :) Jarałam jak mały komin- a gdzie się nauczyłam? oczywiście w szpitalu, gdzie było to główną rozrywką- zajarać i uciec pielęgniarkom oraz salowym (dodatkowa adrenalina), i gdzie na oddziale pulmonologicznym, nawet najstarsze babcie chodziły palić do toalety, kryjąc się przy tym jak uczennice ;) Teraz oduczam Daniela- zapowiedziałam mu, że u mnie w domu się nie pali. Jeśli musi- trzeba wyjść na dwór. Daniel nie chce wychodzić na dwór i dzielnie się trzyma- już prawie cały dzień.

14.08.2019 23:13

Justynko, moja babcia z kolei uwielbiała podomki. Zawsze w domu nosiła podomkę. To taka nakładana na ubranie długa kamizela na guziczki, przeważnie kolorowa, chroniąca ubranie przed zachlapaniem. Babcia miała ich bez liku :)

14.08.2019 23:22

Daniel ogląda jakiś mecz, a ja czytam - wypożyczyłam na wsi, w miejscowości, gdzie rodzice mają działkę powieść "Spójrz mi w oczy" Cammie McGovern. To opowieść o matce, która wychowuje samotnie autystyczne dziecko. Stara się do niego dotrzeć, zrozumieć jego świat i emocje i chronić synka. Jej syn, Adam, był świadkiem morderstwa, a ona stara się zrozumieć jego język, znaki, które wysyła, aby dotrzeć do prawdy.

15.08.2019 00:59

Rozmawialiśmy z Danielem o perfumach, ostatnio kupił mi na urodziny dwa (jakże nietrafione!!!) zapachy, dostałam "Si" Armaniego i "Obssesed" Kelvina Kleina. Daleka byłam od zachwytu i Daniel to zauważył, napisał swojej koleżance, która mu te zapachy poleciła, że nie trafiła, a ona na to "wczoraj miałam imieniny, chętnie przyjmę" :D Bo zapach to sprawa tak indywidualna... kiedyś mówiłam Danielowi, że nie chcę dostawać perfum, bo mi się mało co podoba. Wiecie jaki zapach podoba mi się teraz najbardziej na świecie? Perfuma z kiosku- Być może "Summer in Paris". Nie ma dla mnie piękniejszej woni. Ciężko ją dostać, ale ostatnio ją przyuważyłam kupując gazetę i jest! :) Kupiłam cały kioskowy zapas- 3 flakoniki. A jakie są Wasze ulubione zapachy?

15.08.2019 06:37

Dzień dobry.

Gucia , aż głodna się zrobiłam czytając o placuszku z farszem jak do ruskich pierogów, bo ja kocham ruskie, tak jak Ty "Być może", a jeszcze "Lato w Paryżu" to juz brzmi bardzo intrygująćo.

Oj perfumy to ja lubię, byle nie ciężkie i duszące. Najbardziej lubię takie, które długo utrzymują się na włosach.

Mam włosy do ramion i jak nimi tylko poruszę, zapach perfum się unosi i wtedy jest super.

A z babcią to u mnie kiepska sprawa, jedna mieszkała bardzo daleko, tak że widziałam ją parę razy w życiu, a druga niestety jest pochowana na dalekiej Syberii.

Za to mój dziadek, nie nosił ani szlafroka, ani też podomki, na jego głowie zawsze dumnie prezentował się kapelusz i takim go zapamiętałam.

Miłego świątecznego dnia, u mnie już się zaczął, telefon brzęczy , a psy domagają się przebieżki.

15.08.2019 08:12

hej :)

Ja lubię wodę toaletową lekką, owocową, nawet w zimie. Nie potrafię nosić intensywnych zapachów. I muszę chyba kupować małe buteleczki, bo szybko zapch przestaje mi się podobać. Kupiłam duży Givenchy Ange ou Démon Le Secret. Bardzo mi się podobał, ale teraz już się z nim trochę męczę ;)

A "Sì Fiori" w wersji (są 4 różne - Gucia, jaki dostałaś?) z flakonika takiego pudroworóżowego bardzo mi się podoba. Piersze chwile nie, ale po kwadransie pachnie tak, jak chcę.

zapachy to rzeczywiście bardzo indywidualna sprawa. Nie tylko gustu, ale i PH skóry. Pachną róznie na róznych osobach.

Ja najczęsciej sobie próbuje w perfumeriach, a potem, jak mąż gdzieś leci w delegację, to prosze go o zakup w sklepie wolnocłowym na lotnisku :)

Podomek, ani fartuchów nie nosze, ale w domu chodze w innych ciuchach niż na wyjście. Zimą w dresach, latem w luźnych sukienkach.

Zapowaiada się u nas piekny dzień :) Tego i Wam życzę

15.08.2019 08:17

Dzień dobry

Gucia , perfumy perfumy być może używała lata temu moja mama, to one jeszcze dostępne ?surprise

Si Armaniego uwielbiam , z Calvin Clain mam tylko Obsesion Night i są takie sobie..najlepiej kocham Evidence to mój hit numer jeden od Yves Rocher wink

Czas wstać bo jeszcze leżymy.

Miłego świętowania.

15.08.2019 08:53

Ja mam tak, jak Basia.

Mimo,że drożej to wolę kupować mniejsze flakoniki, bo mi się szybko nudzą zapachy.

Jednak, Burberry Body, może być w dużej buteleczce, ten zapach lubię i jeszcze DKNY, sa różne, ale wszystkie mi się podobają.

A teraz to mi ręce pachną swojsko i przepięknie, bo byłam sprawdzić, czy pomidory koktajlowe  już dojrzały. Nieźle się trzyma ten zapach :)