Co robicie 5

autor: Jolanta KG 05.07.2016 11:25

Dzień dobry :)

Dziękuję, za uznanie i nominowanie mnie do utworzenia nowego wątku :) ,,Kopnął mnie zaszczyt" :) I mój nick zabłyśnie na rok czy dwa :)

Zapraszam do pogaduszek :)

21.05.2019 09:52

Dzien dobry :)

Witam w deszczowy pochmurny dzien. Za godzine mam jazdy. W deszczu to jeszcze nie jeździłam będzie ciekawe doświadczenie :)

Lubie czytać opowieści o waszych czworonogach :) zwierzeta sa kochane. 

Atusia życze powrotu do zdrowia. Eh z tymi owadami

Reniu 81 podoba mi sie Twoje podejscie do diety :D

 

21.05.2019 10:06

Dzień dobry smiley

U nas pada, pada i pada, a wczoraj po południu przeszła burza i ulewny deszcz, że dawno, dawno juz takiego deszczu nie było.

Renia 81 witaj i mam nadzieję, że z nami zostaniesz ?

Miłego dnia dla wszystkich smiley

21.05.2019 10:29

Dzień dobry u nas pochmurnie i zaczyna delikatnie padać wczoraj było okropnie duszno i wydawało się że już będzie burza ale wszystko się obeszło siedzieliśmy na polu do 22 takie było ciepło. Głowa mnie okropnie boli...

A teraz nastawiłam do piekarnika udka z warzywami i mój zrobił mi płukankę do nosa na zatoki

Leżę :)

A później będę robić torta dla siostrzenicy na 8 urodziny jutro ma przyjęcie

Miłego dnia życzę

21.05.2019 22:04

Dobry wieczór smiley.

U nas też padało, ale na tym piasku, to chyba deszcz co dzień , a może lepiej co noc by się przydał.

Basiu, najpierw miałam nic nie wspominać o tym bąblu pod okiem.

Jednak było mi tak smutno, że nie pojechałam z mężem, że cały dzień po lekach przysypiam, że mam nie wychodzić na słońce, bo zostanie brzydka , brązowa plama pod okiem. Wyżliłam się i ulgę mi to przyniosło. Już jest lepiej, tylko po prostu musi się to zagoić.

Jolu, a ja mam jeszcze jeden sposób na to, żeby nie tyć.

Jak się nie wbijam w ukochane rurki, to natychmiast odbiera mi apetyt na łakocie. 

Chyba wszyscy już śpią, to i ja się położę .

Dobranoc.

Dobranoc.

21.05.2019 23:38

ja jeszcze nie śpię, korzystam z uroków wolnego :)

Ogólnie to nie mam humoru. dzisiaj na jazdach dalej ćwiczyłam łuk, i dalej nie idzie mi za dobrze. Pogoda też nie nastraja za dobrze. Jak wrócilam z jazd to musiałam uciąć sobie drzemkę a potem napić się mocnej kawy. W czwartek mam kolejne jazdy, oby poszłom mi lepiej.

W dodatku męża pobolewa dziąsło po wizycie u stomatologa.Biedny jeść nie może. Radze mu aby jutro wybrał się do swojego dentysty lub do rodzinnego. Może coś przepiszą i ulżą w bólu.

Atusia też fajny sposób na kotrolę wagi :) Chociaż mnie ciasne spodnie dolują a nie motywują :D

Miłej nocki :)

22.05.2019 01:12

mam dzisiaj bardzo bardzo ciężki dzień, jakby ktoś rzucił mi na serce tonę kamienia.... nie mogę spać. W szpitalu umarła dziś moja ciocia, siostra taty. Niby w życie wpisana jest śmierć, ale to zawsze straszna trauma...straszna. Pojechaliśmy z rodzicami do wujka, żeby nie był sam, wróciliśmy późną nocą. Martwię się o wujka, o jego córkę, która właśnie straciła ukochaną mamę i o tatusia, który stracił siostrę. Ale mamcik też była bardzo z ciocią związana. Niewysłowiony ból :((( cieszę się, że spędziłam trochę czasu z ciocią w listopadzie, gdy rodzice wyjechali na Śląsk, na chrzciny nowego członka rodziny. W tym czasie ciocia z wujkiem zamieszkali u nas, wyprowadzali Mańka. Zachowam ten czas w pamięci. 

22.05.2019 07:42

Cześć wszystkim!

Guciu, bardzo Ci współczuję... Każda strata boli, a jeśli odchodzi osoba, z którą się było związanym, boli jeszcze bardziej... Przytulam Cię mocno!

Jolu, trzymam kciuki za jazdy, myślę, że będzie coraz lepiej smiley

Udanego dnia heart

22.05.2019 08:25

Dzień dobry.

Gucianku, tak jak napisałaś śmierć i choroby wpisane są w nasze życie. Niestety zawsze przychodzą za wcześnie.

Przytulam i współczuję Tobie i rodzinie.

Jolu, z każdą godziną jazdy będzie Ci lepiej szło, trzymam kciuki.Dzielna babeczka jesteś.

 

22.05.2019 09:15

Czesc wam .

Jolu spoko dasz rade mi łuk też średnio szedł, ale mi wytłumaczono to na tyczki I od razu zalapałam. A co do deszczu podczas jazd miałam takiego pecha że zawsze lało. Jestem z Tobą całym sercem ciesze sie , że to juz za mna teraz ucze sie na nowo na naszym aucie bo zupelnie inaczej bierze .

Oskar zaraz idzie do szkoly mlody jakimś cudem przysnął, wyszedł mu zabek na dole ale ostatnie dni to jakas masakra , jeden wielki krzyk .

Guciu bardzo mi przykro na choroby I śmierć nigdy nie jestesmy gotowi. Ja tydzien przed wielkanoca pozegnałam swoja koleżanke miala tylko 34 lata I zostawiła 2,5 letnia córkę. 

Dziś moja mama bierze Kacperka na nic do siebie bym sie troche przespała , a I wczoraj zamowilam mamie na jej swieto 2 figurki na dzialke zajaca z mlodymi I jeza . Pewnie sie ucieszy .

22.05.2019 09:13

Dzień dobry:)

Pogoda ładna to trzeba wyruszyć ogród kosić....mam wrażenie że codziennie trawa podrasta o jakieś 10 cm....

Pisalyscie ostatnio o grzybach....niestety w moim lesie nawet jednej marnej kurki nie znalazłam.

Wolne mam dzisiaj do 22-iej....znaczy się nockę mamfrown

Swoją drogą nie znoszę nocek....

Gucia...wyrazy współczucia... 

22.05.2019 10:12

Gucia, przytulam Cię. Zawsze strata boli i -czasem nawet jeśli się jej spodzewamy, to cięzko to przeżyć.Dobrze, że zostały Ci miłe wspomnienia.

22.05.2019 10:37

Dzien dobry

U mnie cos na burze sie zanosi. Viemne niebo i mocno wieje. Mialam tak jak zawsze w srode isc na szmatki ale zrezygnowalam.

Gucia przytulam :* moje niepowodzenia na placu sa niczym w porownaniu ze strata bliskiej osoby.

 

22.05.2019 16:01

Gucia współczuję. Ja miałam w maju w ciągu jednego tygodnia 2 komunie a pomiędzy nimi pogrzeb. I to dziecka na dodatek...

22.05.2019 16:48

Melduje sie popoludniu. Dzis wiecej czasu spedzilam na porządkach. Zaparzylam sobie kawe i zabieram sie za obiad.

Madzia pogrzeb dziecka to przykra sytuacja. To boli i dotyka najbardziej. Nawet jeśli nie znalo sie tego dziecka.

Dzieki dziewczyny za slowa wsparcia co do jazd. Jutro po pracy mam kolejne jazdy.

22.05.2019 17:14

Dziękuję Wam.

Ciągle jeszcze nie przyjmuję tego do wiadomości, nie rozumiem, tak kruche życie...  pogrzeb ma być w piątek, wcześniej pożegnanie. Nie chcę na nie iść- szczerze nienawidzę tych otwartych trumien ;(( wolę zapamiętać i zachować w pamięci żywego człowieka. Jestem przeciwna wystawianiu ciała na widok publiczny. Ale pewnie będę musiała, bo rodzice uważają, że w ten sposób okażą solidarność i więzi rodzinne i nie wyobrażają sobie, żebym się wyłamała. Zapowiedziałam przy tej okropnej okazji rodzinie, Danielowi i przyjaciołom, że w razie co - chcę pójść z dymkiem, kremacja i żadnego "pożegnania". Po pogrzebie cioci ma być obiad dla najbliższej rodziny, i dla tej, która przyjedzie spoza Lublina. Też nie chcę na to iść, i na pewno nie pójdę.