Co robicie 5

autor: Jolanta KG 05.07.2016 11:25

Dzień dobry :)

Dziękuję, za uznanie i nominowanie mnie do utworzenia nowego wątku :) ,,Kopnął mnie zaszczyt" :) I mój nick zabłyśnie na rok czy dwa :)

Zapraszam do pogaduszek :)

17.05.2019 17:45

Bietko, zazdroszczę, ja uwielbiam przyglądać się takim maleństwom nieopierzonym, przytulać je... A jakie kwiatki kupiłaś? ja byłam też z mamą na targu dzisiaj i kupiłyśmy szałwię do ogródka i kocankę. A na targu kupiłam sobie (w końcu!!!) wspaniałe, pękające od soku, pachnące pomidorem i smakujące pomidorem- pomidory :D oraz cebularze. Jak sobie posmarowałam cebularza masłem, na to położyłam plasterki kapiącego od soku, aromatycznego (prawdziwego!) pomidora, posypałam to solą morską i zatopiłam w nim zęby- przeżyłam mentalny orgazm :D 

Basiu, ja także dołączam się do życzeń dla Twojego mężczyzny :) Aha, nie wiedziałam, że to literówka, tak to śmiesznie zabrzmiało- podobało mi się, serio! :D

a mnie dziś spotkało coś nieoczekiwanego- dzwoni telefon, na wyświetlaczu pojawił się nieznany numer, odebrałam i słyszę "noo cześć"... "cześć, kto mówi?"... "nie poznajesz? to ja Rafał" (Rafał to mój były, z którym nie utrzymuję kontaktu od 5 lat), zapytałam co go sprowadza "w moje strony", ale nie otrzymałam jednoznacznej odpowiedzi, ale jakieś kręcenia, w końcu zapytał, czy kogoś mam... I zaczął wypytywać jak poważna to relacja, czy wiążę z Danielem plany, czy chcę z nim założyć rodzinę... Odpowiedziałam mu oburzona, że powinien mnie znać na tyle i moje liberalne poglądy, potrzebę wolności- że choćbym kochała kogoś na zabój, to prędzej oddam mu nerkę i wątrobę niż zwiążę sobie ręce i ograniczę życie. Po prostu tak mam i już. Ta rozmowa była tak nieoczekiwana, te jego wyznania, w trakcie których oczekiwał mojej akceptacji, poparcia i pogłaskania po głowie... (np. powiedział, że został wegetarianinem i nawet nie je już ryb, które za naszej bliższej znajomości zdarzało mu się jeść), mówił sporo o teatrze, który jest dla mnie ważny... wszystko to było dziwne i nieoczekiwane. Naszą rozmowę przerwał wybuch Daniela, którego granice tolerancji na skali "zazdrość" właśnie wjechały w jakieś niebezpiecznie gorące rejestry. Groziło eksplozją. Pożegnałam się z Rafałem pospiesznie. Nic już nie rozumiem. 

18.05.2019 07:15

Dzień dobry witajcie w sobotni poranek;)

Miałam iść na siłownię  ale rozpętała się burza leje blyska i grzmi. Ehh ten maj...

Ohh Gucia Gucia i te Twoje opowieści lubię czytać...

A dziś jadę tylko do jubilera mam trochę zlota i chyba przerobie to ne kolczyki.

Jadlyscie już młode ziemniaki? Pojawiły się ale moim zdaniem to jeszcze za wcześnie choć ochotę na nie mam.

Miłej siboty;)

 

18.05.2019 07:45

Dzień dobry smiley.

U Justyny burza, a u mnie niesamowita mgła. Dawno już takiej nie było.

Gdyby to była jesień, to można na grzyby ruszać, tak super deszcz nawilżył ziemię.

Basiu, u mnie chłopaki uwielbiają grzyby w każdej postaci, te marynowane też.

Córka grzybki niekoniecznie, a ja takie uduszone z masełkiem lubię., ale tylko w sezonie.

Więc mizeria górą.

Gucia, popatrz jaki Ty masz wpływ na mężczyzn, nawet mięso dla Ciebie przestali jeść.

Ja nie zapomnę, jak mój były w geście rozpaczy powiedział, że dla mnie jadł pomidory, których nie cierpiał od dzieciństwa.wink

18.05.2019 09:10

O rany! Atusiu, są rzeczywiście ludzie, którzy nie lubia pomidorów? Nie miści mi się to w głowie... A szczególnie takich, które to ze smakiem opisuje Gucia (ja już takie mam w ulubionym warzywniaku od 3-4 tygodni - boskie!)

Gucia, pomiętam Rafała - z tego, co wspominałas, to chyba utrzymujesz kontakty z jego mamą. A Rafał chyba troche za póxno sie obudził... Jednak podejrzewam, ze rozmowa miło Cie połechtała ;) (ze mną by tak chyba było ;))

U nas piekny słoneczny i ciepły poranek.

18.05.2019 09:40

Dzien dobry.

U mnie pogoda w kratke. Ranek pochmurny a teraz sloneczko. A ja w pracy. Wczoraj tez. I tak mi sxybko zlecial dzien ani sie obejrzalam a musialam juz sie klasc do spania. Im blizej konca miesiaca tym lezej bede miala. I najepsze na poczatku czerwca mam 2tyg urlopu :)

18.05.2019 11:25

Jolu, super :) Powoli nadchodzi czas dłuższych urlopów :)

18.05.2019 11:40

Dzień dobry u nas piękna pogoda my już po obiadku posprzątałam i serniczek się piecze do niedzielnej kawki kokosowy :)

18.05.2019 13:58

Zazdroszczę Dziewczyny słoneczka no teraz w stolicy jest ale już tak się chmury że pewnie zaraz będzie lało. Byłam na zakupach o 10 to zmoklam niesamowicie. A teraz szykuje się bo niedługo widzę z narzeczonym no i plesniak mam upiec. Lubicie?

18.05.2019 15:31

Witamsmiley

U nas piękna pogoda lecz rano lało.

Justynko młode ziemniaczki juz jadłam, a pleśniak lubię, chociaż ciast jadam mało, raczaj piekę dla rodziny i bliskich, a jak mam za dużo to rozdaję.

U Anitki też uczta-serniczek-pychota.

Jolu, to aby patrzeć, a urlop Cię przywita, super.

Ja to już po fryzierze i uszykowana , na 17 jedziemy z dziewczynami na osiemnastkę-do uroczej Małgosi, taką w większym gronie, myślę, że potańczę-lubię takie spotkania.

Hej Gucia, widzi mi się, że masz dwóch adoratorów, no i pięknie.

Udanej sobotysmiley.

 

18.05.2019 20:54

Hej :)

Czas po pracy milo mi zlecial. Najpierw wstapilismy do rodzicow męża a potem koleżanka zrobiła mi niespodzianke. Zadzwonila ze przyjechala do rodzicow i cxy mam czas i ochote sie spotkac :),Pewnie ze sie zgodzilam i poszlysmy na piwko i na spacer. Przyszla z druga kolezanka i mialysmy takie babskie wyjscie :)

Teraz szykuje rybke na jutro na obiad. Miala byc na dzis ale plany sie zmienily :)

Potem jeszcxe lekka kolacja i do spania. Jutro moja kolejna pierwsza zmiana. A potem 3 dni wolnego :)

Basiu ja tez nie rozumiem jak mozna nie lubic pomidorow. Ale mozna osobiscie znsm pare takich osob. I w pracy tez czesto pojawia sie personalizacja zamowienia i robimy wrapy czy kanapki bez pomidora.

Co do ciast to ja bardzo malo pieke. Glownie na swieta. Serniczek.lubie a plesniaka nie jadlam jeszcze. I zastanawia mnie z kad taka nazwa ? ;)

18.05.2019 23:03

Jolu a ty gdzie pracujesz bo nie jestem jeszcze w temacie :) ja uwielbiam piec i gotować i dzielić się później z wami :) mój mówi że takie gorąco a ja w kuchni pitrasze i pitrasze ;) dziś robiłam placki po węgiersku i sernika w między czasie. Później zrobiłam tartaletki z budyniem i truskawkami, shaki lodowe dla ochłody i na końcu placka z truskawkami i kremem czekoladowym. I na końcu byliśmy chrzan nakopać :)

19.05.2019 07:10

Wiecie dziewczyny, że grzyby w lasach są ? To nie jesień :-)

Poszliśmy na spacer na konwalie i wróciliśmy z dwoma pięknymi dużymi i zdrowymi kozakami, od razu na masełko , pycha były :-)

19.05.2019 07:31

Dzień dobry u nas słoneczko się brzebija przez gęsta mgle :)

Agatko żartujesz grzyby ? No w sumie jest mokro w lesie to i grzyby się pojawiają! Ja koniecznie muszę się wybrać do lasu bo jestem grzybiarzem od dziecka :) ale mi narobiłaś ochoty na grzybki :)

19.05.2019 07:51

Dzień dobry smiley.

U nas mgliście i cieplutko, może będą grzyby.

Agata, ale dałaś mi motywację do pobiegnięcia do lasu.

Wprawdzie poziomki się ususzyły, ale chociaż może jakiegoś grzyba znajdę, byle nie starego wink

Basiu, okazy które nie lubią pomidorów się trafiają. Ale gdy zajadaliśmy pomodory malinowe prosto z krzaczka, smakowało.

Ten pan w kwiecie wieku teraz, nadal nie je pomidorów, ale za to ma trzech synów i gdy widujemy się na ulicy nie uciekamy w przeciwną stronę.

Zaraz strzelę sobie dobrą kawusię i do lasu zobaczę.

Miłej niedzieli.

 

19.05.2019 09:17

Hej :)

Uwielbiam takie dni, kiedy juz rano można otworzyć drzwi na taras i zostawić do późnego wieczora, a w międzyczasie dziesiątki razy wyjść do ogródka w kapciach :) A dziś własnie jest taka niedziela.

Aż mi się nie chce wierzyć, że po takiej suszy grzyby rosną. Ale pogoda rzeczywiście sprzyja teraz. Atusiu, na starego grzyba wink raczej nie trafisz chyba, same w kwiecie wieku teraz po deszczu mogą być wink Daj znać czy coś upolowałaś. Anitko, Ty również :)

Jolu, Ty rzeczywiście masz przekrój ludzkich upodobań żywieniowych :) 

Jolu, mam nadzieje, ze impreza się udała :)

Młodych ziemniaków jeszcze nie jadłam. Ale własnie wczoraj zamarzyły mi się takie z kefirem i jajkiem sadzonym. Proste, a jakie pyszne!