Zdarza się, że sklepowe środki do prania podrażniają lub uczulają, szczególnie wrażliwą skórę dzieci i seniorów. Dzieje się to ze względu na ogromną ilość syntetycznych składników, w tym substancji zapachowych, które uczulają najczęściej, oraz barwników i innych syntetycznych, mocno pieniących się i drażniących związków. Istnieją jednak sposoby na pranie domowymi sposobami - w tym nawet mocno zabrudzonych i zaplamionych ubrań. Tutaj przyda się liść laurowy, ale nie tylko. 

Domowy proszek do prania - z kasztanów i nie tylko

Jeśli zbieracie jesienią kasztany, to bardzo dobrze. Są one bogate w saponiny. Są to związki powierzchniowo czynne, które mają działanie piorące. Tworzą one pianę, w której rozpuszcza się brud. Saponiny znajdziecie również w mydle i sklepowej, ale ekologicznej (neutralnej dla środowiska) chemii. Do naturalnego prania bez sklepowej chemii możecie więc śmiało używać kasztanów. 

Jeśli chcecie je przetestować, obierzcie ze skórki 10 kasztanów i rozdrobnijcie tłuczkiem, młotkiem lub mocnym blenderem. Rozdrobnione kasztany wrzućcie do woreczka lub skarpetki i mocno zawiążcie. Pierzcie jak zwykle, w odpowiednim programie. 

Domowy proszek do prania do mocno zabrudzonych ubrań zrobicie też z kilku składników, które macie w domu, w tym kuchni. Mieszankę trzeba uzupełnić o boraks, który, oprócz tego, że ma silne działanie czyszczące, działa też antyseptycznie, przeciwgrzybicznie i przeciwwirusowo. Kupicie go w sklepach z chemią gospodarczą lub w marketach budowlanych.

Zmieszajcie ze sobą po 1 szklance płatków mydlanych (możecie też zetrzeć wiórki na tarce), sody oczyszczonej i boraksu, dodajcie do tego pół szklanki kwasku cytrynowego i kilkanaście kropel wybranego naturalnego olejku eterycznego. Polecamy delikatny lawendowy, który rzadko uczula. Składniki na domowy proszek wymieszajcie w rękawiczce. Boraks w czystej, nierozcieńczonej postaci może podrażniać skórę. Przechowujcie z dala od dzieci, w szczelnym opakowaniu. 

Co robi liść laurowy w pralce? 

Pranie powinno być kompletne, dlatego domowy proszek do prania uzupełnijcie o naturalny wybielacz i odplamiacz 2 w 1. Są to właśnie skromne liście laurowe, które zwykle wrzucacie do zupy, aby wyciągnąć piękny aromat. Uratują one zabarwione przez zabłąkaną skarpetkę jasne pranie. Wrzućcie do woreczka 3-5 dużych liści i nastawcie pralkę. Aby wzmocnić ich działanie, do woreczka możecie dosypać również kilka łyżek sody oczyszczonej, która ma właściwości rozjaśniające. 

Do mocno zafarbowanego prania zastosujcie wywar z liści laurowych. Garść wrzućcie do dużego garnka z kilkoma litrami wody, gotujcie przez 10-15 minut i odstawcie na kolejny kwadrans, by wywar nieco przestygł. Do garnka z wywarem włóżcie zafarbowane ubrania i moczcie przez kilka godzin. Następnie wrzućcie je jeszcze raz do pralki lub wypierzcie ręcznie, już z użyciem proszku.