W środku znajdziemy przepisy z kuchni biało-kremowej, czarno-czarodziejskiej oraz zielono-oliwkowej. Tak jak w poprzednim tomie, tutaj również mnóstwo opowieści ze Starego Knedelkowa. Przygodę z gotowaniem zaczynamy od słodkiej kaszki, czyli gęsiej skórki z cukrem. A później coś, co sama zjadłabym z wielką ochotą - po pierwsze kluseczki z deseczki, czyli środowy obiad z jedną dokładką oraz obiad leniuchów, czyli leniwe pierożki. Jak już mówimy o kluskach, to są tutaj jeszcze kluskidrożdżowe! Same smakołyki. I na tym kończy się kuchnia biało-kremowa. Opowieść o tym, jak pan Alojzy objadł się przed snem otwiera rozdział drugi, czyli kuchnię czarno-czarodziejską. Ciastka i ciasteczka, czyli smakołyki, które kuszą. Piegowate babeczki, księżycowe rogaliki czy tez makaroniki ze sliwkami. Na problemy zdrowotne - miksturka i przepis na czosnkowy syropek, czyli lekarstwo dla zakatarzonych i kichających. W koncu docieramy do ostatniego rozdziału - kuchnia zielono-oliwkowa. A tutaj zdrowe smakołyki. Brukselka z tartą bułką, zielony krem, czyli zupa z siedmiuset groszków, pietruszkowe smarowidełko i zagadkowy ynoleiz trot, ilyzc ikicpokzsib z iwik. I co? Ktoś zglodniał? :)

O zaletach książki/książek rozpisywać się nie będę, bo już w poprzednim wpisie zachwalałam Wam, jaka ta seria jest cudna i wspaniała. A zielona książka na nadchodzącą malutkimi krokami wiosnę, jak znalazł.

Książka kucharska dla dzieci - Cecylka Knedelek - Tom II, Joanna Krzyżanek, 2007, twarda oprawa, 155 stron.

Zdjęcia będą później