Imbir - a właściwie jego korzeń, to przyprawa o wyrazistym, pikantnym, dość ostrym smaku. Wielu kucharzy nie wyobraża sobie bez niego gotowania. Znany jest od 5000 tys lat zarówno jako przyprawa oraz środek leczniczy. Warto poznać jego właściwości bliżej.



Imbir w kuchni
Do niedawna imbir kojarzył nam się z amerykańskimi ciasteczkami oraz piwem. W Polsce popularność zyskał suszony imbir - przyprawiano nim flaki oraz piernik. Azjaci nie potrafią bez niego żyć.

Korzeń imbiru jest ogólnodostęny i coraz częściej wykorzystywany w kuchni.  Surowy korzeń dodaje świeżości i pikantności potrawom, podczas gdy mielony imbir, nadaje się głównie do potraw słodkich (herbatników, pierników czy pieczonych jabłek). Imbir surowy najpierw trzeba obrać (lub zeskrobać łyżeczką), później można go siekać lub ściarać na tarce. Najlepiej komponuje się z przyprawami korzennymi: zielem angielskim, goździkami, gałką muszkatołową czy liściem laurowym a także z chili, cebulą i czosnkiem. W połączeniu ze skórką cytrynową i pomarańczową intensywnie wydobywa swój cytrusowy aromat.

W sklepach dostępny jest także imbir marynowany, biały i różowy, który najczęściej wykorzystwany jest do sushi. Gari, jak Japończycy nazywają te warzywo, pełni jednak nie tylko rolę dodatku, ale swoistego „czyściciela” naszych kubków smakowych. Warto pamiętać, iż marynowanie nie pozbawia go korzystnych właściwości. W Wagamamie używamy świeżego imbiru do marynat i świeżych soków a marynowanego - do dekorownia potraw.


Imbir jako środek leczniczy
Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych. Zawiera wapń, magnez, fosfor i potas. To dzięki substancjom leczniczym (zingiberol - olejek eteryczny, gingerol i zinferon - substancje żywicowe) imbir posiada tyle właściwości zdrowotnych.  Dzięki nim imbir: ułatwia trawienie, łagodzi mdłości i bóle miesiączkowe, polepsza krążenie krwi, leczy przeziębienia i migreny, działa przeciwobrzękowo, dba o jamę ustną i pomaga utrzymać koncentrację. Posiada także właściwości rozgrzewające - jest zatem idealny na przeziębienia (wypróbujcie herbatę zieloną z imbirem).
Imbir to bardzo ostra przyprawa, która posiada także właściwości drażniące. Nie jest zatem wskazane, aby używały jej kobiety w ciąży lub karmiące a także osoby z problemami z przewodem pokarmowym i żołądkiem.


Poniżej przedstawiam jedno z najpopularniejszych dań w Wagamamie - Yaki soba z kurczakiem. To japońskie danie - makaron smażony na teppan (czyli metalowej płycie) z dodatkiem jajka, warzyw, kurczaka oraz sosu sojowego. Z marynowanym imbirem koniecznie. Spróbujcie - warto. Yaki soba to odpowiedź na chiński makaron chow mein i dokładnie oznacza "smażony makaron w sosie".

Składniki (porcja dla 1 osoby):

  • 200 g makaronu sobayaki soba
  • mięso z kurczaka (nie polecam filetu bo może być za suchy, ja użyłam udka z kurczaka, bez skóry i kości)
  • kilka krewetek (ja użyłam koktajlowe)
  • pół cebuli
  • ćwierć papryki czerwonej i zielonej
  • garść kiełków sojowych
  • szczypior (mniej niż połowę pęczka)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 50 ml jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka prażonej cebulki
  • imbir marynowany
  • prażony sezam

Makaron gotujemy na wpół twardo. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą. Cebulę kroimy w piórka, paprykę i szczypior w paski.

Kurczaka drobno kroimy. Rozgrzewamy wok, wlewamy olej sezamowy i smażymy chwilę mięso. Dodajemy jajka i szybko mieszamy. Dodajemy makaron, kiełki sojowe, wszystkie warzywa i krewetki. Smażymy 5 min. Dodajemy sos sojowy, całość dobrze mieszamy i smażymy ok 2-3 minuty.

Przekładamy na talerz, tworząc z makaronu stożek. Górę makaronu posupujemy prażną cebulką, na to układamy marynowany imbir (który wcześniej można pokroić w paseczki). Całość posypujemy uprażonym sezamem.

zdjęcia: Chris Copeland, www.chriscopelandphotography.co.uk