Mąkę przesiewamy z wysokości, przez co ciasto będzie dodatkowo napowietrzone.

Ciasto długo wyrabiamy, aby wtłoczyć w nie, jak najwięcej powietrza.

Gotowe pączki odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce - długie wyrastanie i umiejętne smażenie wpływa na charakterystyczną obręcz paczka. W okresie zimowym pączki mogą wyrastać w piekarniku w temperaturze 40-50 °C (pod przykryciem).

Naparstek mocnego alkoholu dodany do ciasta, sprawia, że nie nasiąkają tłuszczem podczas smażenie.

Garnek do smażenia powinien być szeroki. Pączki powinny smażyć się swobodnie pływając na powierzchni, nie dotykając dna garnka.

Tłuszcz rozgrzewamy do temperatury 175-180 °C, w przypadku braku termometru, należy sprawdzić na kawałku ciasta lub skórki chleba, jak szybko rumieni się i wypływa na powierzchnię. Pączki bardzo delikatnie układamy na tłuszczu, smażymy z obu stron na rumiano-złoty kolor. Najlepiej wrzucać pączki na tłuszcz wierzchem na olej, wtedy spód będzie miał czas, aby wyrosnąć podczas smażenia, a pączki będą miały ładny kształt.

Pączki wyjmujemy łyżką cedzakową i przekładamy na ręcznik papierowy, odsączając z nadmiaru tłuszczu. I gotowe ! Dajcie znać, czy parę wskazówek pomogło Wam usmażyć pyszne pączki.